wtorek, 8 września 2015

mese

No i zaczęło się! Nowy tydzień, a zarazem 3 dzień szkoły rozpoczął się fantastyczną kartkóweczką z biologii. Nie, nie jest to jednak koniec atrakcji na ten tydzień. Jutro zapowiada się urokliwy pełen wrażeń dzień! Ale to już nieważne. Staram się cieszyć chwilą i czerpać radość z życia. Szczególnie, że dziś na lekcji przerabialiśmy filozofie Schopenhauera, więc jestem w adekwatnym do jego twórczości nastroju. Ogólnie ostatnimi czasy mój humor może pozostawiać wiele do życzenia. Miałam takie ambitne plany, które znając życie skończą na niczym. W tygodniu nie mam czasu, w weekend zazwyczaj odreagowuję cały tydzień i też nie mam siły na kolejne zobowiązania. Ale też boję się, że mogę nie podołać zadaniu. No cóż zobaczymy!