piątek, 3 lipca 2015

big city life





W końcu można w pełni poczuć wakacje. 30 stopniowe upały, słońce. Czego można chcieć więcej?
Nie mogę się doczekać wyjazdu nad morze, zwiewnych sukienek i nocowania w namiotach. To zdecydowanie  moja definicja szczęścia i lata. Wczoraj popełniłam ogromny błąd ubierając długie spodnie, na szczęście zdecydowałam się na luźną bokserkę i sandałki, dzięki którym jakoś przetrwałam w dusznym mieście. A tymczasem biorę się za sprzątanie - jedyny negatywny aspekt tych wakacji.


























spodnie- bershka, koszulka- reserved; torba- empik; 

13 komentarzy:

  1. Fajna torebka,sandałki też :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do nocowania w namiotach...nie z mojej bajki, ale sandały, które prezentujesz jak najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do nocowania w namiotach...nie z mojej bajki, ale sandały, które prezentujesz jak najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te buty sandałki są śliczne sama muszę kupić sobie coś podobnego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a do tego mega wygodne i praktyczne :)

      Usuń
  5. Nice blog!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pretty! Love your shopper bag :) xx Maja
    ❤ http://majasmuffin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście długie spodnie na taką pogodę to nie najlepszy pomysł ;)
    Sandałki i torba bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więcej nie popełnię tego błędu :D dziękuję :*

      Usuń
  8. Torba jest swietna! Wstyd sie przyznac ale w mojej szafie dominuja wlasnie takie polcienne torby, nie jakies eleganckie torebunie jak na dame przystalo:D

    OdpowiedzUsuń